Strony

niedziela, 11 czerwca 2017

253. Zabawa 'Podaj dalej'...

Jakiś czas temu zgłosiłam se do zabawy u Beatki na blogu My kobiety.
Wiedziałam, że Beatka jest zdolna ale takich cudów się nie spodziewałam.
Było coś dla mamy i coś dla dziewczynek :) Niestety słodkości nie dotrwały do zdjęć, dziewczynki obsłużyły się tuż zaraz po otwarciu paczki :)
Ale co ja tu będę was nudzić pisaniem, sami zobaczcie i oceńcie :)







 Beatko bardzo dziękuję za prezenty, są cudne!!!
  Teraz ja zapraszam do kontynuacji zabawy.
Dwie pierwsze osoby, które zapiszą się pod tym postem dostaną ode mnie rękodzieło mojej produkcji :) Na przygotowanie prezentu mam rok, jedyny warunek to taki, że po otrzymaniu
                  prezentu osoba, która się zgłosiła ogłasza taką samą zabawę u siebie na blogu :)
No więc powodzenia :)

wtorek, 9 maja 2017

252. Lubicie słońce...?

...Bo my baaardzo.... 
Zawsze kiedy tylko mamy czas i dopisuje pogoda to korzystamy na maksa.
Dokładnie tak jak dziś :)

***

Pogoda jest przekorna. Jak czytam wasze blogi to piszecie, że w Polsce jest chłodniej. Za to u nas wiosna na całego. Nareszcie :)
Pisząc teraz posta zegarek wskazuje godzinę 4:18pm, a jest tak cieplutko jakby słonko dopiero miało się budzić i rozpoczynać dzień.
Cały dzień spędziłam dziś z dziewczynkami na dworze. Najpierw z Amelką, bo Andy była w szkole, a teraz kiedy Mela śpi my korzystamy z ciepełka z Andy :)



 Początkowo dzień zapowiadał się dość chłodno, termometr wskazywał tylko 15℃. Ale ja już nauczyłam się, że jeśli na wyspach nie pada deszcz to trzeba korzystać i spędzać czas na dworze :) Tak więc ubrałyśmy się z Melką nieco cieplej i rozpoczęłyśmy dzień :)



Jednak nic mylnego, bo dosłownie po pół godzinie musiałyśmy się rozbierać :)
Zrobiło się tak fajnie cieplusio :)
Zafundowałyśmy sobie więc z Melką dłuuuugi spacerek...


A to już zdjęcie z naszego tarasu :)
Mela kombinowała co by za numer tu na stole wykręcić :)


Po intensywnym przedpołudniu Amelka zasnęła... co jej się od miesięcy rzadko kiedy zdarza :)
Ja odebrałam Andy ze szkoły i nawet lepiej, że byłam sama, na spokojnie mogłam się skupić na Andy.
Zawsze drżę jak jedzie rowerem a dziś właśnie wracała ze szkoły na rowerze :) Obiecałam jej to już rano więc jak się powiedziało A to trzeba było powiedzieć i B :)


A tu już plażing podwórkowy hihihi
Mela nadal śpi, tatko się uczy (jutro ma egzaminy) a my dalej korzystamy :)


 Ok kochani, tak to właśnie u nas mijają spokojne ciepłe dni :)
A jak to jest u was????
 
***

Idę sobie teraz zrobię kawkę i przyniosę książkę... Może uda się jeszcze spokojnie poczytać choć trochę :) Bo potem czeka mnie nauka pisania z Andy :)
Buziaki i pozdrawiamy wtorkowo :)

poniedziałek, 8 maja 2017

251. Wieszak na opaski

Mając dwie dziewczynki w domu ciężko jest się ogarnąć z ilością rzeczy :) 
Mnóstwo ubrań, tyleż samo butów i mnóstwo ozdób do włosów :) 
I tak jak ze spinkami i gumkami sobie poradziłam, mamy specjalne pudełko, tak był problem z opaskami. Dziewczynki mają ich dość sporo a ja nijak nie miałam na nie pomysłu. Przy każdym sprzątaniu, przynajmniej raz w tygodniu, przekładałam je z miejsca na miejsce. W końcu powiedziałam dość i któregoś dnia w sieci znalazłam fajne rozwiązanie swojego problemu.

Zdjęcie zaczerpnięte z internetu

Wieszak na opaski :) Wspaniałe rozwiązanie...
Bardzo mi się spodobało. Więc pokombinowałam, dodałam coś od siebie i poprosiłam prawdziwą szyciową królową o pomoc w zrealizowaniu mojego projektu :) 

Tak wyglądają nasze wieszaczki już na ścianie u dziewczynek :)










Tak prezentują się w całej okazałości :)


Uwielbiam tę ścianę :)






A wy co sądzicie o takim rozwiązaniu???

No i zajrzyjcie koniecznie na bloga do Anetki, która tworzy przy maszynie cuda :)
Ja zakochałam się w jej szyciu i myślę nad kolejnym szyciowym planem :)


***


Pozdrawiam


niedziela, 30 kwietnia 2017

250. Monkey Forest (uwaga, duuuuuużo zdjęć :))

Jeszcze przed świętami odwiedziła nas moja teściowa. Nie mogła przylecieć na same święta ale cieszymy się, że w ogóle dała radę :) Dziewczynki uwielbiają babcię, a i ja nie narzekam, bo teściową mam wspaniałą :) Pewnie się dziwicie, że tak piszę ale my naprawdę się dogadujemy. Nasza relacja przeczy tym wszystkim głupim kawałom o teściowych hihihi


***


Wykorzystując jej obecność chcieliśmy się wyrwać gdzieś z dziewczynkami poza miasto. Weekend zapowiadali słoneczny Więc idealnie się składało :)
Wybraliśmy się więc do Monkey Forest. A. był tam rok wcześniej z uczelnią na dniu poznawczym. Tak bardzo był zachwycony, że postanowił nam pokazać to miejsce. I rzeczywiście było warto.
Tym bardziej, że to tylko godzinka jazdy autem od Manchesteru :)

Jeśli lubicie piesze wycieczki, naturę i zwierzęta biegające wolno to to miejsce jest idealne dla was :)
Zresztą sami zobaczcie. Tylko ostrzegam, że będzie duuuużo zdjęć :)



Małpki są przyjazne i raczej nie zaczepiają ludzi.
Jednak lepiej ich nie dokarmiać i samemu też nic nie jeść, bo mogą się same obsłużyć hihihi
Już poza samym parkiem jest idealne miejsce na piknik. Jest tam mała restauracja, plac zabaw dla dzieci i co najważniejsze dużo miejsca by móc rozłożyć kocyk i rozkoszować się wspaniała naturą.

Do tego miejsce samo w sobie ma naturalny urok...
Ja byłam zachwycona. Na zdjęciach uwieczniłam to co najbardziej mnie urzekło. Zdjęcia może nie są idealne, bo robione komórką, ale widać przynajmniej o czym piszę.













Na zdjęciu uwieczniłam też mojego osobistego fotografa przy pracy :)
W końcu się udało.






Moich roześmianych buziek też nie mogło tu zabraknąć.
Nie byłabym sobą gdybym ich wam dziś nie pokazała :)
💗







I cała nasza szczęśliwa czwórka
💗














Przyznam szczerze, iż myślałam,że dziewczynkom szybko się znudzi takie spacerowanie. Ale one miały niesamowitą frajdę... W końcu mogły biegać do woli i nikt im niczego nie zabraniał :) Szalały, krzyczały,poznały inne dzieci z którymi się potem bawiły na placu zabaw, a my mieliśmy spokoju do woli :)
Najśmieszniejsze jest to, że po powrocie do domku cała piątka zapadła w drzemkę :) Słoneczko i długi spacer jednak zrobiły swoje.

Było tak fajnie, że już planuję kolejny weekendowy wyjazd.
Choć tym razem tylko we czwórkę :)