Strony

niedziela, 9 lutego 2014

86. 'African flower'

Znalazłam... :)))
Nareszcie...

Tyle czasu się z tym nie mogłam uporać. Tyle było prób, jednak żadna nie była na tyle dobra by ją wam prezentować... Aż w końcu się udało...

Już jakiś czas temu ubzdurałam sobie, że zrobię pled na łóżeczko Andrei... Taki z elementów... Akurat taki jaki mi się spodobał znalazłam u Madelinki.. Byłam skłonna już się poddać i nawet napisałam do niej, żeby mi taki wyszydełkowała... Ale co tam, mój upór wziął górę... :) Jak Andrea spała, wzięłam laptopa w ręce i obiecałam sobie, że nie podaruję póki nie znajdę idealnej instrukcji dla mnie jak wykonać wzór 'african flower'...
No i mam :))) Pokazuję, bo może wam też się przyda :)


Najpierw oglądałam film kilka razy... Oglądałam, oglądałam i oglądałam... Aż sięgnęłam po szydełko... I wiecie co? :) Nie uwierzycie ale udało mi się za pierwszym razem...
Teraz wiem, że grunt to dobre wskazówki :)))

A oto mój pierwszy 'african flower'... Ależ jestem z niego dumna...


Czyż nie jest wspaniały... ???
Teraz tylko jeszcze zrobie kilkadziesiąt takich, albo kilkaset hihihi, i pled gotowy :)

A na dobranoc pochwalę się swoim słonkiem po kąpieli :)



Dobrej nocy... Wsoaniałego i spokojnego tygodnia życzę...
Buziole...
M.

piątek, 7 lutego 2014

85. Przepracowana...

Dokładnie tak jak w tytule... 
Jestem wyczerpana i przepracowana na max'a... Zachciało się urlopu to i zarobić na niego trzeba :( Niestety nie ma innej opcji jak extra zmiany. A, że pracujemy z moim A. naprzemiennie, bo ktoś przecież musi siedzieć z Andy w domku, to nie ma innej opcji jak praca po godzinach... Tym sposobem ostatnie dni pracowałam nie po dwanaście godzin ale piętnaście... Wyobrażacie sobie...???
Początkowo myślałam, że co tam trzy godziny dziennie więcej. Teraz wiem, że nie jest łatwo. Nie to, że nie daję rady, ale fakt faktem nie dosypiam... A poza tym jak sobie pomyślę, że nie widzę jak moja córcia zasypia, to aż mnie w serduchu ściska :(
Brutalne życie...
Obiecuję sobie, że koniec z nadgodzinami zaraz po urlopie... )

Ale na osłodę dostałam dziś dobrą wiadomość...
Parę dni temu, u mnie w pracy, było ogłoszenie o wolnym wakacie na stanowisko wyższe niż jestem :) Pomyślałam sobie, a co tam spróbuję i złożę aplikację :) No i dziś dostałam telefon z office'u, że w poniedziałek mam interview o 5.30 :)))
Trzymajcie kciuki... Może się uda...


Mam też zdjątko moich hiacyntów... Nie uwierzycie ale po zaledwie tygodniu rozkwitły i są przepiękne :) Niestety Madelinka nie zgadłą koloru... Obstawiała róż a one są ... Zresztą zobaczcie sami :)
 

A zdjęcie dedykuję Ani... :) 
Pozdrawiam obie kobietki...
 

A na koniec jeszcze zabawna fotka mojej Andy... Zobaczcie sami jak najwygodniej się śpi mojej księżniczce :) Ja nie mogłam się powstrzymać ze śmiechu :)



Spokojnego i rodzinego wieczorku :)
M.

poniedziałek, 3 lutego 2014

84. Luty, luty... A zimy brak...

Witam stałych bywalców... 
Gorąco witam również nowych obserwatorów... Nawet nie wiecie jak bardzo cieszą mnie wasze odwiedzinki... I to, że jest nas coraz więcej... Tylko tak dalej :)

Luty... Kolejny miesiąc zimy... Jeszcze trochę i się skończy, a u nas tak naprawdę jeszcze się nawet nie zaczęła. Nie dość, że za oknem śniegu brak to i w domku wiosna gości na całego. A to za sprawą moich pięknych hiacyntów...
We wszystkich postach obserwuję przepiękne hiacynty, więc i ja postanowiłam sobie zakupić i ozdobić nimi naszą sypialnię. Tak zachęcająco wyglądały w sklepie, że nie mogłam się im oprzeć :)
I oto je mam :)))
























Teraz tylko czekam, żeby zobaczyć jaki kolor będą miały :)
 Ach, uwielbiam kwiaty, hihihi...



A co poza tym u mnie...? W sumie szara, nudna rzeczywistość.
Ostatnie trzy dni spędziłam w pracy. Jestem wykończona i stęskniona za swoją księżniczką. Nie ma co, praca po piętnaście godzin dziennie daje o sobie znać. 
Ale jak się chce urlopów i wyjazdów to trzeba zarabiać :)

Dziś na spokojnie...
Odpoczęłam, nadrobiłam przytulanie swojej księżniczki. A kiedy Andrea zasnęła miałam czas na relaks z herbatką przy książce D.Browna 'Inferno'. Polecam, warta przeczytania.
 Ale najważniejsze... W końcu zrobiłam projekt obrusu dla wspaniałej Małgosi :) Mam nadzieję, że jej się spodoba.


Teraz mogę się zbierać do szydełka :)


Pozdrawiam...
M.

czwartek, 30 stycznia 2014

83. A - jak Andrea...

Nareszcie mi się udało :D
Skończyłam i jestem z tego baaaardzo dumna :)))
Dziś mogę wam się pochwalić moją pierwszą szydełkową pracą w tym roku... I to jaką pracą hihihi... Zobaczcie sami...

Podoba wam się?? :)
Mnie bardzo...
A teraz biegnę pokombinować jak to powiesić na drzwiach wejściowych do pokoju mojej kruszynki... Ależ mój A. się zdziwi jak to zobaczy hihihi...


Pozdrawiam...
M.

niedziela, 26 stycznia 2014

82. Wzory świąteczne/wielkanocne...

:) 
Przeglądając dziś wasze blogi natknęłam się na jeden wpis zapowiadający Święta Wielkanocne... Iza pokazuje nam kilka wzorów szydełkowych, typowo związanych z tym tematem...

Hmmmm, czy nie za wcześnie na to??? Przecież tak niedawno pożegnaliśmy Święta Bożego Narodzenia, Nowy Rok... A przed nami Walentynki... 
No więc NIE, nie za wcześnie... (Oczywiście dla tych wielbiących szydełko bądź hafty...)
Dziewczyny to idealna pora żeby poszukać idealnego wzoru i zabrać się do roboty :) W zapasie mamy akurat jakieś dwa miesiące więc damy radę nawet największym wyzwaniom ;) 
Ja właśnie tak zamierzam zrobić... Dzięki Iza za przypomnienie w czas :)

Szperając dziś w swoim sekretnym segregatorze, znalazłam kilka fajnych wzorów... Może się komuś przydadzą :)





















Ja jeszcze nie wybrałam konkretnie co chciałabym robić więc jak macie coś fajnego to zapraszam do pokazania... 
A potem to już szydełko w dłoń i do dzieła :)


Pozdrawiam...
M.