Strony

piątek, 11 grudnia 2015

202. Nowe życie moich ulubieńców...

Gdzie nie zajrzę widać święta... Sklepy kuszą asortymentem, domowe okna gdzieniegdzie przystrojone, a na blogu pełno świątecznych DIY :) Faktycznie to już tylko dwa tygodnie zostało...
Ale u mnie do świąt jeszcze daleko... Prawdopodobnie przy najbliższych dniach wolnych zabiorę się za dekoracje :)

A dziś o moich ulubieńcach...
Przesadzanie orchidei...
Kto ma te kwiaty wie, że są bardzo delikatne i ciężko cokolwiek z nimi zrobić. Ale jak poczują klimat to rosną jak szalone :) Tak właśnie było u mnie. Pierwszą orchideę mam niemalże od pierwszego dnia. Jakoś zaraz po przyjeździe dostałam od A. Potem doszły kolejne. Kwitły przepięknie, cały czas... Aż do niedawna :(
Nie wiem, może za długo były nieprzesadzone... Fakt, że przestały mi kwitnąć, zaczęły wręcz marnieć w oczach. Postanowiłam więc poczytać trochę tu i trochę tutaj :)
No i wczoraj zabrałam się za przesadzanie.
Tak jak wszędzie czytałam najpierw wyciągnęłam kwiat z doniczki, oczyściłam korzenie i przycięłam stare, suche bądź zgniłe kłącza. Sami zobaczcie ile się tego nazbierało.


A tu już nowe podłoże... 
Tym razem kupiłam podłoże z kokosa, ponoć jest dobre. Sprawdzimy.


Tak wygląda już po dolaniu wody...
Dosłownie jakbym zdarła wierzchnią warstwę kokosa hihihi


Kolejny etap to zasadzanie.
Do świeżej doniczki nasypałam odrobinę podłoża, następnie wsadziłam kwiat i dosypałam resztą.
Tak wygląda po wszystkim.


Ładnie i świeżo...


Teraz należy odczekać parę dni do kolejnego podlewania. A z odżywką trzeba poczekać kolejnych parę tygodni :)


Z ośmiu kwiatów aż pięć poddałam zabiegowi przesadzania :)
Trzymajcie kciuki...

12 komentarzy:

  1. Trzymam Madziu mocno. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Danusiu... Jeden już widzę, że przetrwa więc chyba będzie dobrze :)
      Miłego dnia :)

      Usuń
  2. Trzymam kochana mocno, tym bardziej, że ja nie mam ręki do tych kwiatów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam je od lat :)
      I na szczęście nie mam z nimi wiekszych problemów :)
      Pozdrawiam Madziulka

      Usuń
    2. Widzę, że nadrabiałaś lekturę ;) Życzę by zawsze kwiaty Ci tak pieknie rosły! Lubie kwiaty i wiele ile sprawiają radości :) Pozdrawiam drugą Madzię :)

      Usuń
  3. Uwielbiam te kwiaty! Oby Twoim się powiodło:)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie tylko jeden rośnie w miarę ładnie :( Trzymam kciuki za Twoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu ja mam osiem i ciągle mam niedosyt :)

      Usuń
  5. Bardzo profesjonalnie się zabrałaś za przesadzanie:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń