Strony

poniedziałek, 8 maja 2017

251. Wieszak na opaski

Mając dwie dziewczynki w domu ciężko jest się ogarnąć z ilością rzeczy :) 
Mnóstwo ubrań, tyleż samo butów i mnóstwo ozdób do włosów :) 
I tak jak ze spinkami i gumkami sobie poradziłam, mamy specjalne pudełko, tak był problem z opaskami. Dziewczynki mają ich dość sporo a ja nijak nie miałam na nie pomysłu. Przy każdym sprzątaniu, przynajmniej raz w tygodniu, przekładałam je z miejsca na miejsce. W końcu powiedziałam dość i któregoś dnia w sieci znalazłam fajne rozwiązanie swojego problemu.

Zdjęcie zaczerpnięte z internetu

Wieszak na opaski :) Wspaniałe rozwiązanie...
Bardzo mi się spodobało. Więc pokombinowałam, dodałam coś od siebie i poprosiłam prawdziwą szyciową królową o pomoc w zrealizowaniu mojego projektu :) 

Tak wyglądają nasze wieszaczki już na ścianie u dziewczynek :)










Tak prezentują się w całej okazałości :)


Uwielbiam tę ścianę :)






A wy co sądzicie o takim rozwiązaniu???

No i zajrzyjcie koniecznie na bloga do Anetki, która tworzy przy maszynie cuda :)
Ja zakochałam się w jej szyciu i myślę nad kolejnym szyciowym planem :)


***


Pozdrawiam


niedziela, 30 kwietnia 2017

250. Monkey Forest (uwaga, duuuuuużo zdjęć :))

Jeszcze przed świętami odwiedziła nas moja teściowa. Nie mogła przylecieć na same święta ale cieszymy się, że w ogóle dała radę :) Dziewczynki uwielbiają babcię, a i ja nie narzekam, bo teściową mam wspaniałą :) Pewnie się dziwicie, że tak piszę ale my naprawdę się dogadujemy. Nasza relacja przeczy tym wszystkim głupim kawałom o teściowych hihihi


***


Wykorzystując jej obecność chcieliśmy się wyrwać gdzieś z dziewczynkami poza miasto. Weekend zapowiadali słoneczny Więc idealnie się składało :)
Wybraliśmy się więc do Monkey Forest. A. był tam rok wcześniej z uczelnią na dniu poznawczym. Tak bardzo był zachwycony, że postanowił nam pokazać to miejsce. I rzeczywiście było warto.
Tym bardziej, że to tylko godzinka jazdy autem od Manchesteru :)

Jeśli lubicie piesze wycieczki, naturę i zwierzęta biegające wolno to to miejsce jest idealne dla was :)
Zresztą sami zobaczcie. Tylko ostrzegam, że będzie duuuużo zdjęć :)



Małpki są przyjazne i raczej nie zaczepiają ludzi.
Jednak lepiej ich nie dokarmiać i samemu też nic nie jeść, bo mogą się same obsłużyć hihihi
Już poza samym parkiem jest idealne miejsce na piknik. Jest tam mała restauracja, plac zabaw dla dzieci i co najważniejsze dużo miejsca by móc rozłożyć kocyk i rozkoszować się wspaniała naturą.

Do tego miejsce samo w sobie ma naturalny urok...
Ja byłam zachwycona. Na zdjęciach uwieczniłam to co najbardziej mnie urzekło. Zdjęcia może nie są idealne, bo robione komórką, ale widać przynajmniej o czym piszę.













Na zdjęciu uwieczniłam też mojego osobistego fotografa przy pracy :)
W końcu się udało.






Moich roześmianych buziek też nie mogło tu zabraknąć.
Nie byłabym sobą gdybym ich wam dziś nie pokazała :)
💗







I cała nasza szczęśliwa czwórka
💗














Przyznam szczerze, iż myślałam,że dziewczynkom szybko się znudzi takie spacerowanie. Ale one miały niesamowitą frajdę... W końcu mogły biegać do woli i nikt im niczego nie zabraniał :) Szalały, krzyczały,poznały inne dzieci z którymi się potem bawiły na placu zabaw, a my mieliśmy spokoju do woli :)
Najśmieszniejsze jest to, że po powrocie do domku cała piątka zapadła w drzemkę :) Słoneczko i długi spacer jednak zrobiły swoje.

Było tak fajnie, że już planuję kolejny weekendowy wyjazd.
Choć tym razem tylko we czwórkę :)

czwartek, 6 kwietnia 2017

249. Czterolatka

Wróciłam do pracy kochani moi...
Nareszcie, po pięciu miesiącach zwolnienia...
I w tym wirze obowiązków, zamieszaniu codziennym, trochę mi zeszło by się wam pochwalić moją czterolatką :)

Tak, dokładnie tak :) 24 marca, Andy skończyła 4 latka.


Moja piękna, duża, mądra dziewczynka...


Kocham najmocniej...
Miłością szczerą...
Kocham kiedy się śmiejesz...
Kocham kiedy płaczesz...
Uwielbiam patrzeć kiedy śpisz...
I tulić kiedy mnie potrzebujesz...


Obyś była zawsze szczęśliwa kochana córeczko...

wtorek, 21 marca 2017

248. I am proud to be her mommy

Jestem rodzicem, MATKĄ...
I jako matka mam wielką misję do spełnienia. Mam dziecko, za które jestem odpowiedzialna. To jakie ono będzie zależy tylko ode mnie i mego męża. Jako rodzice, opiekunowie staramy się przekazać naszym pociechom wszystko co najlepsze, tłumaczymy co dobre a co złe, uczymy i kształtujemy. Wskazujemy drogę, która według nas jest najlepsza...
 
***
 
'Jestem dumna z tego, że jestem jej mamą'...
Każda z mam zapewne czuje to samo wobec własnych dzieci.
Uczucie dumy jest ogromne a zwłaszcza wtedy gdy słyszymy pozytywne opinie na temat swojego dziecka. Wtedy mamy pewność, że nasze wychowanie zmierza w dobrym kierunku.
 
 
Wielu z was zna nas doskonale.
Wiecie więc, że w tym roku Andy rozpoczęła swoją szkolną przygodę.
Różnie do tej pory bywało... Często było tak, że marudziła, bo nie chciało się wstać... Często też popłakiwała z różnych głupich według nas powodów. Ale nigdy nie mówiła, że nie lubi szkoły :) Zawsze z entuzjazmem opowiadała o swoich kolegach i paniach. 
Ale do czego zmierzam :) Mianowicie w ubiegłym tygodniu u Andy w szkole był 'Parent's Afternoon', dla wyjaśnienia to odpowiednik naszej polskiej 'wywiadówki'. Idąc tam tak naprawdę nie wiedziałam czego się spodziewać, bo wszystkiego co związane ze szkołą dopiero się uczymy :) Jednak szybko przekonałam się, że tu takie spotkanie wygląda tak samo.
Nauczycielka rozmawiała ze mną sam na sam. Na początku pokazała mi rożne prace Andy i punktację według której oceniają dziecko w danej dziedzinie. Polega to na ocenie w jakim przedziale wiekowym aktualnie mieści się dziecko. 
 
Dokładnie to tak to wygląda, ocenia się dosłownie wszystko:
1. Personal, Social and Emotional Development (Rozwój osobisty, społeczny i emocjonalny)
 - Making Relationships (Tworzenie relacji)
- Self Confidence & Self Awareness (Zaufanie do siebie i samoświadomość)
- Managing feelings and behaviour (Zarządzanie uczuciami i zachowaniami)
2. Communication and Language (Komunikacja i język)
- Listening and attention (Słuchanie i uwaga)
- Understanding (Zrozumienie)
- Speaking (Mówienie)
3. Physical Development (Rozwój fizyczny)
- Moving and Handling (Ruch i obsługa)
- Health and self-care (Zdrowie i opieka nad osobami starszymi)
4. Literacy (Alfabetyzacja)
- Reading (Czytanie)
- Writing (Pisanie)
5. Mathematics (Matematyka)
- Numbers (Liczby)
- Shape, space and measure (Kształt, przestrzeń i środek)
6. Understanding the world (Zrozumienie świata)
- People and communities (Ludzie i wspólnoty)
- The world (Świat)
- Technology (Technologia)
7. Expressive Arts and Design (Sztuka ekspresyjna i wzornictwo)
- Exploring and using media and materials (Badanie i używanie mediów i materiałów)
- Being imaginative (Być wyobraźnią)
 
Powiem wam szczerze, że pewnych aspektów bym się nie domyśliła, jednak takie są tu kryteria.  Najważniejsze, że Andy mimo dwujęzyczności idealnie mieści się w swoim przedziale wiekowym. Zakwalifikowała się częściowo w 30-50miesięcy a częściowo 40-60miesięcy. 
Poza tym pani powiedziała, że Andy bardzo podszkoliła język, bardzo ładnie dogaduje się z dziećmi i z paniami. Wcześniej trochę się wstydziła, teraz jest śmiała. Pani mówiła, że jest bardzo pilna, słucha poleceń i wykonuje je sumiennie :) Powiedziała również, że rzadko się zdarza by dziecko w tym wieku było tak wrażliwe i troskliwe, że Andy zawsze pomaga innym i reaguje jak komuś coś złego się dzieje. Zuch dziewczynka :)
Do tego Andy jest koleżeńska i bawi się ze wszystkimi, zarówno z dziećmi polskimi jak i anglikami :)


Daje sobie świetnie radę z matematyką. Liczenie do 30 opanowała perfekcyjnie. Do tego nauczyła się liczyć wstecz od 10 do 0. Gorzej jej idzie za to pisanie, jak widać wyżej :) Ale to tylko dlatego, że moja Andy zawsze wszystko chce zrobić szybko i chce być zawsze pierwsza. I nad tym właśnie musimy popracować.

Podsumowując... Andy radzi sobie bardzo dobrze :)
Jesteśmy oboje z A. bardzo z niej dumni... :)
Oby zapał jej za szybko nie minął hihihi
Bo tak naprawdę to przed nią kolejnych kilkanaście lat nauki :(

***

Wspaniałego dzionka moi mili, a my z Amelką idziemy na spacer... Piękna pogoda u nas i grzech to marnować siedząc w domku :)
Buziaki