To było dokładnie trzy lata temu... 24 marca 2013 roku... kiedy to leżałam na sali porodowej w bólach...
Ale kiedy mi ją położyli na piersi wszystkie bóle i złe chwile odeszły... Liczyła się tylko ona :)
Taka była malutka, tak mi się wtedy wydawało hihihi
Całe 3740 i 56cm szczęścia...
Nasza... Wyczekana, upragniona córeczka...
Idealna...
Ale kiedy mi ją położyli na piersi wszystkie bóle i złe chwile odeszły... Liczyła się tylko ona :)
Taka była malutka, tak mi się wtedy wydawało hihihi
Całe 3740 i 56cm szczęścia...
Nasza... Wyczekana, upragniona córeczka...
Idealna...
Aż minęły 3 lata...
Tak szybko, za szybko...
Jest już taaaka duża... Samodzielna...
Chodzi dzielnie do przedszkola, śpiewa nam piosenki....
No czasem to mamy istny kabaret z naszą Andy :)
A najbardziej uwielbiam jak przekręca wyrazy hihihi Do dziś pamiętam pewną sytuację w sklepie... Pewna starsza pani zagrodziła nam przejście między półkami a ja zanim w ogóle zdążyłam zareagować to Andy już wykrzyczała, żeby pani ją dobrze słyszała 'Excuse me pani"... Pani nam przepuściła a ja miałam ubaw po pachy :)))
No i te jej minki... Każda na bezcenna.
Urocza mała dama :)
Córeczko...
Życzymy Ci obyś nadal była tak pogodna...
Nie bała się swoich uczuć i emocji...
Byś odważnie kroczyła przed siebie...
Byś brała garściami szczęście i omijała smutek...
Kochamy cię...
Jesteś naszym najwspanialszym darem od Boga...
Mama i Tata :*


















































